• Gdańsk część 2: Oliwa, stare miasto i inne

    Lato w pełni, a jak lato, to i ładna pogoda, urlopy, wyjazdy… Niestety w tym roku nie miałam i chyba już nie będę miała okazji wyjechać gdzieś na dłużej niż na weekend. Oboje z TeŻetem postanowiliśmy, że nie ma co brać na razie małej na żadne urlopy i wyjazdy, ale w przyszłym roku na pewno gdzieś pojedziemy, już we trójkę. Bo sama osobiście nie uważam, że będzie za wcześnie, ba! ja nawet teraz, z trzymiesięcznym dzieckiem chętna bym była na urlop, nie mam tylko w tym doświadczenia, ani w organizacji takiego wyjazdu, ani w ogóle… Na taki wypoczynek trzeba się odpowiednio wcześniej przygotować, więc w przyszłym roku będzie jak znalazł.…

  • Gdańsk część 1: Westerplatte

    Wiem, wakacje już za nami i szczerze mówiąc każdy chyba już o nich zapomniał, ale… ja jednak wciąż żyję nimi (stąd cieszę się na to, jaką pogodę obecnie mamy i chciałabym, żeby została taka jak najdłużej), a samego Gdańska moimi oczami jeszcze nie oglądaliście 🙂 A to jest chyba dobry moment (chodzi mi o miesiąc wrzesień), żeby zacząć pokazywać Wam Gdańsk od… Westerplatte. Sam spacer na Westerplatte (płynęliśmy tam tramwajem wodnym, polecam!) to już jest atrakcja. Piękne morze. Cisza! Można się zatrzymać co jakiś czas i podziwiać. Naprawdę cudowna sprawa. Podobało mi się również to, że chociaż ludzi zwiedzających było sporo, to jednak jest tam tak spokojnie. Można bez pośpiechu…

  • 10 największych europejskich podróżniczych marzeń

    Jakiś czas temu pisałam o polskich miastach, które koniecznie chciałabym odwiedzić. Plan realizuję, chociaż nie wiem, jak szybko uda mi się go zrealizować – nie w tym jednak rzecz, żeby jak najszybciej coś zobaczyć, ale żeby zobaczyć w ogóle. Tak się składa, że chociaż uważam, iż Polska jest tak piękna, że naprawdę nie trzeba wyjeżdżać zagranicę, żeby pooglądać piękne krajobrazy i zabytki, to jednak mam też taką listę miejsc, jeśli chodzi o europejskie miasta. Zapraszam Was więc dzisiaj – zdjęciowo – szlakiem moich największych europejskich, podróżniczych marzeń. Może niektórych zdziwi, że nie ma tutaj tak sławnych i często odwiedzanych europejskich stolic, jak Madryt, Paryż czy Londyn (w tym ostatnim akurat…

  • Wieczorny spacer po sopockim molo

    Przyznam szczerze, że to nie molo, nie spacer po plaży, ale Krzywy Domek w Sopocie był moim numerem jeden do zobaczenia 🙂 Naprawdę. Oczywiście plaża też (na której zresztą było dość mało ludzi, spodziewałam się większych tłumów), molo również (na którym ludzi było już dużo więcej), ale Krzywy Domek bardzo, bardzo chciałam zobaczyć! Do Sopotu trafiliśmy już późnym popołudniem, a nawet można by powiedzieć – wieczorem. W zasadzie tylko po to, żeby przejść się po molo, bo jak to tak, odwiedzić Trójmiasto, a nie być na sopockim molo… Może właśnie dlatego na plaży sopockiej nie było tak dużo opalających się. Ale sam Sopot też ma w sobie mnóstwo uroku. No…

  • Wspomnienia z Gdyni i… czy warto tam pojechać?

    Nie wiem dlaczego, ale do tej pory Gdynia kojarzyła mi się… no właśnie… z niczym szczególnym. Taka bezbarwna. W Gdyni nie byłam wcześniej w ogóle i nie wiedziałam za bardzo, czego mam się po niej spodziewać. Czy mnie czymś zaskoczy, czy wręcz przeciwnie, rozczaruje… Okazało się jednak, że zaskoczyła mnie, i to bardzo, bardzo pozytywnie. Oczywiście nie pojechaliśmy do Gdyni leżeć na plaży, ale pochodzić, pozwiedzać – takie aktywne wypoczynki lubię najbardziej 🙂 Na plaży nawet nie miałam specjalnej ochoty leżeć 🙂 A odpowiadając na pytanie, czy warto pojechać do Gdyni: oczywiście, że warto! Gdynia ma swój urok i nie ukrywam, że to morze zrobiło na mnie największe wrażenie, może…