• Projekt Planner – czy warto kupić? [recenzja]

    Ponieważ kończy się właśnie rok 2017, dużo z was pewnie będzie szukać, albo już szuka, kalendarza dla siebie. Na rynku jest tego cała masa, czasem naprawdę trudno się zdecydować. Nie ukrywam, że taki planner czy kalendarz to zawsze jest też dobry prezent pod choinkę, oczywiście dla kogoś, dla kogo wiemy, że będzie przydatny. Ja osobiście pałam wielką miłością do wszelakich plannerów, kalendarzy czy notesów. Nie mogę obok pięknego kalendarza przejść obojętnie, dlatego długo się czaiłam na kupno właśnie Projekt Plannera. Dlaczego? Głównie ze względu na cenę. Nie jest on tani, i w zasadzie to jest jedyna jego wada. Po czasie uważam również, że wada wadą, ale ta cena nie jest…

  • 18 na 2018 – wyzwanie

    Zbliża się właśnie koniec 2017 roku. A pamiętam, jak na początku roku zastanawiałam się, czy ten rok zleci szybko czy wolniej, czy będę miała czas na to, aby cieszyć się chwilą, czy jednak będzie tyle obowiązków i zajęć, że nie będę miała na to czasu. Ten rok jest dla mnie wyjątkowy, głównie ze względu na to, że rok temu o tej porze jeszcze byłam „sama”. W maju wszystko przewróciło się do góry nogami, ale już teraz wiem, że ten rok będzie najlepszym rokiem mojego życia. A pamiętacie jeszcze o swoich postanowieniach noworocznych? Dam sobie rękę uciąć, że większość ludzi, którzy sobie takowe wyznaczyli, zapomniała o nich już w lutym 🙂…

  • Zakupy do bullet journal, planera, organizera – co warto kupić na AliExpress?

    Te osoby, które na AliExpress poruszają się już niemalże z zamkniętymi oczami (jak ja :P) wiedzą zapewne, że jutro, tj. 11.11, jak co roku AliExpress ma wielką wyprzedaż. Powiem Wam szczerze, że ja osobiście nigdy z niej nie korzystałam, bo zazwyczaj po prostu nie miałam potrzeby kupowania, a kupowanie tylko dlatego, że ceny są obniżone, moim zdaniem nie ma najmniejszego sensu. Ale nie ukrywam, że moją słabością zawsze były artykuły papiernicze, wszystko co jest związane z planowaniem, wszelkie cienkopisy czy akwarele. Zawsze jednak dwa razy pomyślę (albo i trzy) zanim coś kupię, ponieważ mój planner zrobił się ostatnio mocno minimalistyczny (zresztą pisałam o tym tutaj i tutaj), a ja po…

  • Rok z bullet journal – co się u mnie sprawdziło?

    Właśnie niedawno zdałam sobie sprawę, że pierwszy swój notes, taki typowy bullet journalowy, założyłam właśnie rok temu! A mam wrażenie, jakby to było co najwyżej kilka miesięcy. Niewiarygodne, jak szybko zleciał ten czas. Dokładnie pamiętam ten dzień, kiedy poszłam do księgarni i kupiłam zeszyt, to był wrześniowy dzień, podobny do dzisiejszego. Też pochmurny i dość chłodny. Wychodzi więc na to, że wrzesień w tym roku mamy bardzo podobny do tego zeszłorocznego. Ten rok to był czas głównie testowania. Tego, co ma być w moim planerze, co tam się musi znaleźć koniecznie, a co mi jest kompletnie niepotrzebne. Tego, na ile mi wystarczy jeden notes i czy notes w kratkę będzie…

  • I ja nie oparłam się modzie na bullet journal

    Gotowe kalendarze zawsze mnie ograniczały. Zazwyczaj przeszkadza mi w nich to, że jest za mało miejsca na notatki, a za dużo niepotrzebnych rzeczy, bez których mogłabym wyszczuplić swój kalendarz co najmniej o 1/4. A wierzcie mi, wypróbowałam ich już wiele. Może za wiele, bo jedynym idealnym wyjściem okazało się dla mnie stworzenie sobie takiego samodzielnie. Między innymi dlatego właśnie zaprojektowałam sobie na własny użytek jakiś czas temu własny organizer, który towarzyszył mi przez większość roku 2015 i z którym bardzo się zaprzyjaźniłam. W 2016 roku również przez jakiś czas używałam własnego kalendarza, który pokazywałam Wam tutaj. Ten już był troszkę mniej idealny od poprzedniego, ale też fajnie mi się z…