• Niby o niczym, ale zawsze o czymś… czyli trochę inne tu & teraz

    Nie ma mnie… Nie zapomniałam o blogu, ale nie będę ukrywać, że jestem teraz pochłonięta zupełnie czymś innym, a blog został zwyczajnie zrzucony na któryś tam plan. Chociaż co jakiś czas przypominam sobie o nim, bo szkoda mi zostawić to miejsce ot tak, po prostu. Chciałam tutaj coś napisać, ale jakoś mi nie po drodze zwyczajnie ostatnio. I przyznam szczerze, przed samą sobą i przed Wami, drodzy Czytelnicy, chociaż nie wiem, ile Was tu naprawdę jest, że w maju po prostu to wszystko olałam. Dlaczego? Bo jest wiosna, a mój dzień wygląda tak, że gdy rano zjem śniadanie, to śmigam z córą na dwór, wracamy ok. południa, a po południu…

  • One Little Word, czyli słowo przewodnie na 2018 rok

    Nigdy się w to nie „bawiłam”. Chociaż na wielu blogach od kilku lat jest to bardzo modne. Wtedy zastanawiałam się: po co? Czy coś to daje? I jeśli tak, to co? Po co wybierać sobie jedno słowo, które niby ma nam towarzyszyć przez cały rok? Z czasem jednak coraz bardziej zaczęłam się do tego przekonywać i na początku stycznia zdecydowałam się sama sobie wymyślić takie słowo przewodnie na 2018 rok. Po co? Żeby przypominało mi o moich celach do zrealizowania. Celach, na których bardzo mi zależy. Takie słowo to jednak dobry pomysł, bo zawsze gdzieś tam z tyłu jest i przypomina o sobie. Jedno słowo, które obejmie wszystkie nasze postanowienia,…

  • 32 życzenia na 32 urodziny

    Początek roku zawsze był dla mnie czasem podsumowań nie tylko ze względu na czyste kartki w kalendarzu, ale i ze względu na moje urodziny. Lubię ten czas. Lubię robić podsumowania i lubię planować na tych czystych kartkach. A potem każdą rzecz z osobna odhaczać jako zrobioną. I zawsze się cieszyłam, że moje urodziny wypadają właśnie na początku roku, właśnie z tego względu, że mogę połączyć je z nową, czystą kartką do zapełnienia w nowym roku. U mnie nie 1 stycznia jest tym czasem postanowień (a raczej celów do zrealizowania), ale właśnie 8 stycznia. Lubię też upływający czas. Wiem, często piszę, że leci za szybko, nie wiadomo kiedy, ale w upływającym…

  • Przychodzi w życiu każdego człowieka taki czas…

    Połowa grudnia – to jest taki czas w roku, tuż przed świetami, kiedy nie tylko mi włącza się myślenie i podsumowywanie. Większość z nas siłą rzeczy podsumowuje ten mijający właśnie rok, zwalnia, aby wszystko przemyśleć, porobić plany na przyszły. I mnie również to nie omija, zresztą ja lubię ten czas. Lubię podsumowywać, lubię planować. No i oczywiście robić wszystko, żeby te plany zrealizować.Ale jednocześnie doszłam do wniosku, że tu nie chodzi tylko o ten wyjątkowy czas w roku, jakim jest jego koniec i miesiąc grudzień. Ja chyba doszłam właśnie do takiego momentu w życiu, że siłą rzeczy myślę, analizuję, że chciałabym… a jednocześnie nic nie muszę. Mam wrażenie, że przychodzi…

  • Moje ulubione podcasty i czy w ogóle warto ich słuchać

    Do podcastów od dłuuugiego czasu przymierzałam się jak pies do jeża. Jakoś nie byłam przekonana, nie wiedziałam, z czym to się je, a poza tym błędnie myślałam, że muszę coś zainstalować w telefonie, żeby ich słuchać, bo inaczej się nie da.  Wszystkie te moje przekonania były błędne, a teraz żałuję, że tak długo z tym zwlekałam. Bo dopiero teraz, na urlopie macierzyńskim, szukając jakichś sposobów na to, żeby jak najlepiej wykorzystać czas, robiąc coś w domu, przypomniałam sobie o podcastach, bo przecież to jest idealne rozwiązanie na to, aby troszkę wydłużyć swoją dobę. Bo można robić dwie rzeczy naraz 🙂 No i przede wszystkim wiele się nauczyć, nie wkładając w…